post

Zielona Słowenia.

dzień 11, czwartek
Maribor, 9 lipca 2015

Dzień dobry burzo!

Chociaż właściwie to już nie jest burza, a duży deszcz. Natomiast w nocy nieźle sobie poszalała i grzmiała. A przecież wcześniej napisałam, że będziemy mieli tylko słońce. No i mieliśmy, tylko dziś wychodziło zza chmur bardzo powoli. Skoro pada to chociaż się spakujmy i zjedzmy śniadanie, to może akurat przejdzie do tego czasu. No i jak na zamówienie tak się dzieje, więc  jazdy w deszczu nie zaliczamy.

Continue reading