post

Città del Vaticano e Papa Francesco!

dzień 21, niedziela
Bracciano, 19 lipca 2015

Tajemniczy owad i Michał z campingu Azzurro mocno zachwiali moje dobre samopoczucie. Psychicznie jestem zmęczona i chcę już do domu. Jedyna myśl którą mam w głowie to, to że w mieście nie będzie szerszeniowatych. Wczoraj wieczorem siostra Pawła Gosia zarezerwowała nam nocleg w hostelu w Rzymie, więc przynajmniej o to nie musimy się martwić. Teraz już tylko musimy przejechać ten dzisiejszy kawałek, który nam pozostał i znaleźć transport powrotny do domu.

Continue reading