post

Na Śląsk!

dzień 4, czwartek
Częstochowa, 2 lipca 2015

Budzimy się rano wypoczęci i pełni sił, czego nie można powiedzieć o naszych gospodarzach. Zdaje się że wieczór ze znajomymi trochę się przedłużył, a my niestety i na szczęście jednocześnie dość wcześnie położyliśmy się spać. Organizm potrzebował wypoczynku. Jednak mimo wczesnej pory Pani Dorota szybko zaczyna szykować nam śniadanie, a Pan Rysiek już tłumaczy nam, którędy najlepiej wyjechać z miasta. Tłumaczy, rysuje, gestykuluje, po czym stwierdza, że właściwie to chętnie się z nami kawałek przejedzie. Continue reading