post

Na Śląsk!

dzień 4, czwartek
Częstochowa, 2 lipca 2015

Budzimy się rano wypoczęci i pełni sił, czego nie można powiedzieć o naszych gospodarzach. Zdaje się że wieczór ze znajomymi trochę się przedłużył, a my niestety i na szczęście jednocześnie dość wcześnie położyliśmy się spać. Organizm potrzebował wypoczynku. Jednak mimo wczesnej pory Pani Dorota szybko zaczyna szykować nam śniadanie, a Pan Rysiek już tłumaczy nam, którędy najlepiej wyjechać z miasta. Tłumaczy, rysuje, gestykuluje, po czym stwierdza, że właściwie to chętnie się z nami kawałek przejedzie. Continue reading

post

Na Jasną Górę.

dzień 3, środa
Karolinów, 1 lipca 2015

Nocujemy nad samym jeziorem, gdzie jest coś na kształt pola namiotowego. Za naszą dwójkę płacimy 20 zł i rozbijamy namiot 5 metrów od brzegu jeziora. Lenistwo bierze górę i zamiast kąpieli w jeziorze, płacę za ciepły prysznic. Zapominalstwo Pawła daje o sobie znać po raz pierwszy. Zapomniał woreczka z ładowarką do swojego zegarka z GPS. Continue reading