post

Lago di Bracciano.

dzień 20, sobota
Baschi, 18 lipca 2015

Wyspałam się, ale czuję się obrzydliwie brudna. Natomiast po wczorajszej wysypce nie ma żadnego śladu. Zbieramy się możliwie szybko, bo właściwie nic tu po nas. Cali lepcy od kremu do opalania i całego ulicznego, brudu który na nas osiadł ruszamy ku upragnionemu celowi, którym jest camping nad jeziorem Bracciano.

Continue reading