post

Sadownicze pagórki.

dzień 2, wtorek
Jaktorów, 30 czerwca 2015

Pierwszy nocleg spędzamy w domu moich rodziców. Spanie na łóżku jest całkiem przyjemne, ale na razie jeszcze tego nie doceniamy. Wczorajsza średnia prędkość nastraja pozytywnie na dzisiejszy dzień, jednak pierwsze naciski na pedały mocno ostudzają nasz entuzjazm. ZAKWASY. Ból fizyczny jest wręcz nieznośny na pierwszych kilometrach. No ale co poradzić jest plan, trzeba się go trzymać. A ja zaplanowałam, że dziś rozłożymy namiot nad zalewem Sulejowskim. A to znaczy, że mamy jeszcze około 100 kilometrów do celu. W natłoku przygotowań ślubnych nie było zbyt wiele czasu na przygotowania na podróż, ale ja przecież planowałam trasę już trzy lata temu jak tylko pomysł wyjazdu do Rzymu zaświtał mi w głowie. Mapę Austrii i Czech też kupiłam już dawno. Ale jakoś tak mi się zapomniało że przydała by się też mapa Polski. Ale dzięki mojemu tacie jedziemy teraz z wyrwanymi kartkami z jego starego atlasu samochodowego. Z nawigacją satelitarną nie jeździmy. Co prawda Paweł ściągnął na swój telefon bardzo dokładne mapy wszystkich krajów które zamierzamy przejechać, ale to opcja tylko awaryjna. Mimo że pracując jako geodeci doceniamy wartość jaką stanowi system GPS, to ja uważam że nawigacja zabiera nam odrobinę wolności. Zgubienie się daje możliwość odkrycia nieznanego, a potrzeba zapytania o drogę może się przeistoczyć w miłą rozmowę. Nie chcemy sobie tego odbierać. A ja też po prostu lubię papierowe mapy. Muszę przyznać że sadownicze tereny między Grójcem a Rawą Mazowiecką bardzo mi się spodobały z perspektywy roweru. Malownicze pagórki i ładne krajobrazy. Pogoda nam dopisuje co dodaje energii. Jadąc na rowerze może być zimno, może wiać w twarz, ale chyba nie ma nic gorszego niż deszcz. Ale tym razem nie będzie padać, będzie świecić słońce, przez trzy tygodnie naszego wyjazdu i jeszcze do końca lata.

Sadownicze pagórki.

Sadownicze pagórki.

Wpadliśmy z wizytą do Mariusza Pudzianowskiego, ale pech chciał że akurat nie było go w domu.

Przed domem Mariusza Pudzianowskiego.

Przed domem Mariusza Pudzianowskiego.

Nocleg z widokiem na zalew Sulejowski.

Nocleg z widokiem na zalew Sulejowski.

Statystycznie rzecz ujmując 
Dystans: 108,74 km
Trasa: Jaktorów, Radziejowice, Mszczonów, Biała Rawska, Sadkowice, Spała, Smardzewice, Karolinów
Średnia prędkość: 18,10 km/h

print

2 thoughts on “Sadownicze pagórki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *