post

Początek.

„Podróż jest przygodą… Aby ta okazała się przygodą naszych marzeń…

Boże Narodzenie , 2012”

dzień 1, poniedziałek
Pułtusk  ,29 czerwca 2015

Dzień wyjazdu. Dzień pierwszy. Początek podróży. Zawsze tak wyczekiwany ale równocześnie wywołujący we mnie stres i lekkie przerażenie. Nie wiem czemu tak jest ale pierwszego dnia zawsze czuję lekkie zdenerwowanie. Zwykle wiąże się to z przedostaniem się na miejsce gdzie zaczniemy tak na dobre swoją podróż. O ile podróże koleją są bardzo przyjemne jak już się do tego pociągu wczłapiemy z naszymi bagażami i usiądziemy na miejscu to lot samolotem to dla mnie czysty horror. Dać się wsadzić do maszyny ze świadomością że po drodze nie można się zatrzymać nawet na minutkę. No i jeszcze do tego Paweł siedzący obok i zachęcający na popatrzenie na pioruny poniżej naszego samolotu. No naprawdę wspaniale. Lubię być na ziemi. Tym razem było inaczej. Ruszaliśmy z domu. Pierwszy raz początek podróży zaczął się przed naszym blokiem. Tym razem też wiedzieliśmy dokładnie gdzie się zatrzymamy na noc. A więc skąd to zdenerwowanie? Może to dlatego że pakowaliśmy się i załatwialiśmy sprawy w dużym pośpiechu. Wszystko troszkę na wariata. Może to tylko dlatego że 40 godzin wcześniej wzięliśmy ślub, bawiliśmy się na naszym weselu a teraz ruszamy w naszą podróż marzeń. Podróż poślubną.

Początek podróży.

Początek podróży.

 

Statystycznie rzecz biorąc
Dystans: 102,23 km
Trasa: Pułtusk, Winnica, Nasielsk, Pomiechówek, Nowy Dwór Maz., Leszno, Błonie, Jaktorów
Średnia prędkość: 20.85 km/h

print

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *