Azja

DawitGareja

W moich głęboko ukrywanych marzeniach pojawia się myśl o wielkiej wyprawie w głąb bliskowschodniej i środkowej Azji. Gdzieś głęboko czuję potrzebę by oczywiście na rowerze przemierzyć ciągnące się w nieskończoność stepy Kazachstanu, dojechać do wielkiego Bajkału oraz osobiście przekonać się czy w Iranie rzeczywiście mają bombę atomową. Liczę, że kiedyś będzie mi dane zrealizować swoje marzenia, a tymczasem mogę się podzielić moją opowieścią o małym aczkolwiek niepowtarzalnym kraju na pograniczu Azji i Europy. Zapraszam do niesamowitej Gruzji którą mieliśmy okazję odwiedzić w czerwcu 2014 roku.